Brat i jego biznes

Mój brat prowadzi swój własny przedsiębiorstwo – wymyślił, że będzie sprzedawał kolekcjonerskie nasiona konopi. Jest to sklep ecommerce, zatem bazuje jedynie na wysyłce. Zdobywa klientów sprzedając sprawdzone i tanie nasiona marihuany, przy tym reklamuje się dobrze w necie i zakład produkcyjny sam się kręci. Sam mówi, że nasiona marihuany sklep internetowy to nie takie straszne rzeczy, a pieniądz z tego świetny. Czasami proponuje, żebym został jego wspólnikiem, niemniej jednak wiadomo jak to jest, zresztą nasiona marihuany to tak nie do końca moja bajka. Moje życie kręci się wkoło studiów i imprez dziejących się dość najczęściej.

 

Przede wszystkim ciekawie

Lubicie blogi wielotematyczne? Czy może o określonej tematyce? W sumie ilu ludzi tyle gustów. Niemniej moim zdaniem prawie każdy jest warty uwagi, gdzie piszą chociaż z sensem. Niektóre są tak skrupulatnie prowadzone, że aż… nudne. Uważam, że w prostocie siła, bo coś konkretnego obroni się samo, a nie atrakcyjną szatą dookoła tekstu, czy tysiącem ciężko odpalających się zdjęć. Uczciwy treść sam przyciągnie czytelnika. Na blogu www.najciekawiej.warszawa.pl widziałam aktualnie taki schemat i uwielbiam sobie tam wracać w wolnym czasie.

 

Co nie co o Warszawie

www.samefajne.warszawa.pl uważam, że warto tam zajrzeć, bo nawet są tam same fajne wpisy. Można się czegoś więcej dowiedzieć o Warszawie, jej historii, miejscach, które koniecznie trzeba odwiedzić. Każdy wpis dotyczy czegoś innego, natomiast nieustająco mowa o Warszawie. Przyrównując ten blog do innych, to warto zdawać sobie sprawę, że tam są chociaż rzetelne informacje, nie naciągane i dobrze napisane. Dla kogoś kto lubi sobie poczytać to dość cenne wskazówki, bo wiadomo, że powinno się tam zajrzeć, przynajmniej po to, ażeby przekonać się, że mam rację.

 

Inteligencja minus osiem

Cannabis, kobiety i mężczyźni używają tego niby słówka, a tak de facto to nie jedne głąb nie wie o czym gada. Najlepsi są wszyscy ludzie co konstatują, że coś wiedzą i wypowiadają się w necie. Czasem wręcz aż boli. Jednakże nie tylko inni ludzie niedużo inteligentni, ale i normalni piszą do rzeczy, jak np www.cannabis.wroclaw.pl . Mimo, że młody blog to i tak dam mu się rozwinąć i zobaczę poziom intelektualny autora po dodawanych wpisach. Sama nazwa raczej, a dosłownie wręcz mnie zachęca i przyciąga. Czas pokaże jak to można będzie.

 

 

Ukochana Warszawa

Widziałam w necie www.przegladaniec.warszawa.pl . Z pewnością zajrzałam, gdyż moja natura nie dała żeby mi żyć jak bym tego nie zrobiła. Uwielbiam czytać blogi, a dotyczące Warszawy to prawdopodobnie najbardziej. Mieszkam w tym mieście od urodzenia, a jeszcze wszystkiego nie zwiedziłam, nie zajrzałam do jej najdalszych kątów. Codziennie dzieje się tu tule, że nie wiadomo w którą stronę dziś ruszyć. Co więcej znam masę znakomitych ludzi i w Warszawie zwyczajnie nie można się nudzić. Czytajcie blogi i ruszajcie tam gdzie Was nogi poniosą.

 

 

Parę faktów o energii elektrycznej i jej przesyłanie

 

Energia elektryczna jest bardzo przydatna – chyba każdy się z tym zgodzi. Pomaga ona oświetlać i ogrzewać lokalu, zasila silniki oraz dodatkowo wszędobylskie urządzenia elektroniczne, bez których nasza cywilizacja wyglądała żeby znacznie całkiem inaczej.
W obecnych czasach w praktyce właściwie każdy posiada dostęp do sieci elektroenergetycznej. Zanim natomiast prąd trafi do odbiorcy, pokonuje on niemały dystans po liniach energetycznych, zmniejszając stopniowo spersonalizowane napięcie w stacjach transformatorowych. Dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego nie opłaca się przesyłać prądu pod napięciem 230V wprost z elektrowni?
Odpowiedź jest prosta – z powodu strat energii. Z wzoru na moc wydzielającą się na oporniku:
P=(I^2)*R
P – moc, I – prąd, R – opór
Wynika jasno, że im większy prąd, tym większa wydzielająca się moc  – do tego w postępie kwadratowym! Rezystancja również odgrywa dużą rolę, dlatego linie energetyczne buduje się z materiałów dobrze przewodzących prąd elektryczny.
Jak zaradzić tym ogromnym stratom? Należy zmniejszyć prąd i podwyższyć napięcie. Dzięki temu starty są dużo mniejsze, a przesyłana ilość energii analogiczna.
Jakie napięcia panują w sieci energetycznej?
Napięcia są zależne od odległości danego odcinka sieci od elektrowni. Zaraz przy niej napięcie jest największe, gdy dociera do odbiorców ma kilkaset wolt.
Sieć wysokiego napięcia
Tego typu sieć służy do transportu energii na duże odległości. Napięcie panujące w niej też jest duże – zawiera się w przedziale od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy woltów (kV).  Problematyczne jest izolowanie tak dużych napięć, dlatego dla bezpieczeństwa linie są umiejscowione w dużych odległościach od kuli ziemskiej , a ponadto od siebie.
Sieć średniego napięcia
Jest używana jako sieć pośrednia. Płynie nią napięcie od jednego do kilkudziesięciu kilowoltów, w Polsce w większości stosowane jest napięcie 15kV. Niektóre maszyny elektryczne, wymagające w szczególności dużych ilości energii są zasilane z sieci średniego napięcia.
Sieć niskiego napięcia
Za jej radą dostarcza się energię elektryczną do odbiorców końcowych. Jest budowana w różny sposób zależnie od miejsca – w miastach przewody prowadzone są pod ziemią, na terenach o rzadszej zabudowie po słupach.
Dlaczego w różnych krajach używa się innych norm dostarczania energii elektrycznej?
Głównie z powodów historycznych. Gdy maszyny elektryczne dopiero wchodziły do wykorzystania, istniało kilka standardów napięć i częstotliwości. Innych używało się przy oświetleniu, innych przy zasilaniu maszyn przemysłowych.
Różnice zostały wręcz na polu stylu prądu. Wynalazca żarówki i budowniczy pierwszej elektrowni – Thomas Edison, był zagorzałym zwolennikiem prądu stałego, który uważał za lepszy i bezpieczniejszy. Jego konkurenci obstawali przy prądzie zmiennym. Po jakimś czasie sytuacja się ustabilizowała i zaczęto powszechnie używać napięcia 110V, zwiększonego jakiś czas temu do 120V.
W Europie i większości pozaeuropejskich państw zwyciężyła częstotliwość 50Hz i napięcie 220V, także jakiś czas temu zwiększone do 230V.
Napięcia i częstotliwosci prądu używane na świecie
Dlaczego ptakom siedzącym na liniach energetycznych nic się nie dzieje?
Aby prąd elektryczny mógł wyrządzić żywemu organizmowi jakąkolwiek krzywdę, musi przez niego przepływać. Nieduży ptak dotykający tylko przewodu jest bezpieczny, ponieważ nie produkuje obwodu elektrycznego. W większym niebezpieczeństwie jest ptactwo o większej rozpiętości skrzydeł – dotknięcie dwóch przewodów na raz potrafi zabić. Źle może się także skończyć dotykanie jednocześnie linii i globu albo słupa – zwłaszcza gdy te są wilgotne.
Przy pracy z wysokimi napięciami (czyli również i tymi występującymi w gniazdkach), trzeba zachować priorytetową ostrożność – jeśli to możliwe, należy odłączyć zasilanie. Gumowe, izolowane rękawice i narzędzia z całą pewnością nie zaszkodzą.

Energia elektryczna jest bardzo przydatna – chyba każdy się z tym zgodzi. Pomaga ona oświetlać i ogrzewać lokalu, zasila silniki , a oprócz tego wszędobylskie urządzenia elektroniczne, bez których nasza cywilizacja wyglądała żeby znacznie zupełnie inaczej.

 

W obecnych czasach praktycznie każdy ma dostęp do sieci elektroenergetycznej. Zanim natomiast prąd trafi do odbiorcy, pokonuje on dość znaczny dystans po liniach energetycznych, zmniejszając stopniowo indywidualne napięcie w stacjach transformatorowych. Dlaczego tak się dzieje?

 

 

Dlaczego nie opłaca się przesyłać prądu pod napięciem 230V wprost z elektrowni?

Odpowiedź jest prosta – z powodu strat energii. Z wzoru na moc wydzielającą się na oporniku:

 

P=(I^2)*R

 

P – moc, I – prąd, R – opór

 

Wynika jasno, że im większy prąd, tym większa wydzielająca się moc  – do tego w postępie kwadratowym! Rezystancja również odgrywa dużą rolę, dlatego linie energetyczne buduje się z materiałów dobrze przewodzących prąd elektryczny.

 

Jak zaradzić tym ogromnym stratom? Trzeba zmniejszyć prąd i podwyższyć napięcie. Dzięki temu starty są dużo mniejsze, a przesyłana ilość energii podobna.

 

Jakie napięcia panują w sieci energetycznej?

Napięcia są zależne od odległości danego odcinka sieci od elektrowni. Od razu przy niej napięcie jest największe, gdy dociera do odbiorców posiada kilkaset wolt.

 

Sieć wysokiego napięcia

Tego typu sieć służy do transportu energii na duże odległości. Napięcie panujące w niej też jest duże – zawiera się w przedziale od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy woltów (kV).  Problematyczne jest izolowanie tak dużych napięć, dlatego dla bezpieczeństwa linie są zamieszczone w dużych odległościach od globu , a ponadto od siebie.

 

Sieć średniego napięcia

Jest używana jako sieć pośrednia. Płynie nią napięcie od jednego do kilkudziesięciu kilowoltów, w Polsce w większości przypadków stosowane jest napięcie 15kV. Niektóre maszyny elektryczne, wymagające szczególnie dużych ilości energii są zasilane z sieci średniego napięcia.

 

Sieć niskiego napięcia

Za jej radą dostarcza się energię elektryczną do odbiorców końcowych. Jest budowana w różny sposób zależnie od miejsca – w miastach przewody prowadzone są pod ziemią, na terenach o rzadszej zabudowie po słupach.

 

Dlaczego w różnorakich krajach wykorzystuje się innych norm dostarczania energii elektrycznej?

Głównie z powodów historycznych. Gdy maszyny elektryczne dopiero wchodziły do zastosowania, istniało wiele norm napięć i częstotliwości. Innych używało się przy oświetleniu, innych przy zasilaniu maszyn przemysłowych.

 

Różnice były dosłownie na polu stylu prądu. Wynalazca żarówki i budowniczy pierwszej elektrowni – Thomas Edison, był zagorzałym zwolennikiem prądu stałego, który uważał za lepszy i bezpieczniejszy. Jego konkurenci obstawali przy prądzie zmiennym. Po jakimś czasie sytuacja się ustabilizowała i zaczęto powszechnie używać napięcia 110V, zwiększonego ostatnio do 120V.

 

W Europie i większości pozaeuropejskich państw zwyciężyła częstotliwość 50Hz i napięcie 220V, także jakiś czas temu zwiększone do 230V.

 

 

Napięcia i częstotliwosci prądu używane na świecie

 

Dlaczego ptakom siedzącym na liniach energetycznych nic się nie dzieje?

By prąd elektryczny mógł wyrządzić żywemu organizmowi jakąkolwiek krzywdę, musi poprzez niego przepływać. Mały ptak dotykający jedynie przewodu jest bezpieczny, ponieważ nie produkuje obwodu elektrycznego. W większym niebezpieczeństwie jest ptactwo o większej rozpiętości skrzydeł – dotknięcie dwóch przewodów na raz potrafi zabić. Źle ma możliwość się też skończyć dotykanie jednocześnie linii i kuli ziemskiej lub słupa – zwłaszcza gdy te są wilgotne.

 

Przy pracy z wysokimi napięciami (czyli także i tymi występującymi w gniazdkach), należy zachować wyjątkową ostrożność – jeśli to możliwe, należy odłączyć zasilanie. Gumowe, izolowane rękawice i narzędzia ze 100% pewnością nie zaszkodzą.

 

Kilka sposobów na domówkę

 

Zorganizować legendarną imprezę, jak wiecie, wcale nie jest ciężko. Niestety nie prawie każdy śmiertelnik posiada dostęp do sponsora z koncernu wódek, znajomych transwestytów, celebrytów i najbardziej szalonych rozkręcających imprezę. Jak więc w domowych ustaleniach rozkręcić melanż stulecia? A już co najmniej melanż ciut mniej rutynowy, niż standardowe: „upiliśmy się, narobiliśmy sobie wstydu na przyszły tydzień, zasnęliśmy pod stołem, dobranoc”. Rzucamy Wszystkim parę pomysłów, a dalej to już jedynie (nie)młodzieńcza inwencja i eksperymenty w wolnym stylu.
Impreza w wannie
Strategiczne miejsce w każdym mieszkaniu, w znaczącej liczbie przypadków kojarzone z nieubłaganie zbliżającym się końcem imprezy, obfitym w pomaganie swemu żołądkowi w pozbyciu się nadmiernej ilości alkoholu, czy „zatrzaśnięcia” się w kiblu poprzez dwoje osobników płci przeciwnej. Sporadycznie zdarzają się także pobudki po południu w wannie. Ale zamiast kończyć imprezę w łazience, dlaczego aby jej tam nie zacząć?
W związku z małą przestrzenią i dużą ilością osób, przymusowy kontakt fizyczny ma możliwość wywołać wodospady między nogami niewiast i stojące palmy chłopaków, co, jak wiadomo, jest sprawdzonym sposobem na udaną imprezę, o której będziecie opowiadali swoim dzieciom, przy okazji historii jak się poznało ich mamę.
Wanna jest także doskonałym miejscem do zorganizowania rave’u. I nie chodzi o nudne imprezy z glowstick’ami i bandą nastolatków w neonowych ciuchach z lumpeksu. Zamiast tego, dużo piany w wannie, wypływającej przez brzegi, dekadencja w rodzaju: „oj tam, zmieni się kafelki w łazience…” i niech prawie każdy przyjdzie w kostiumie kąpielowym, bo nie ma bardziej seksownego połączenia niż kostium kąpielowy i piana.
Dla urozmaicenia niech znajdzie się kilku gości w lateksowych strojach płetwonurków; do tego pałętający się po kątach z butelką rumu pirat w przebraniu Johnny’ego Deppa aka kapitan Sparrow, będzie mile oddziaływał na wyobraźnię dziewczyn. Ma możliwość dosłownie wynajdą się chętne na przebranie w uwodzicielskie stroje syren, nimf i innych magicznych stworzeń (byle adekwatnie kuso ubranych).
Zrób parę drinków, wyłącz światło i czekaj na przypływ jednej, wielkiej, dzikiej pienistej nocy. Bez względu na typ uczestników imprezy, pomysł na dom pełne półnagich oblepionych mydlaną białą substancją osób nie ma możliwość nie wypalić.
Siedem grzechów głównych
Połącz pychę, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew i lenistwo, a będziesz miał piekielną imprezę. A już ze 100% pewnością piekielnego kaca moralnego.
Zamiast heloweenowych przebrań i karnawałowych błyskotek każ się gościom przebrać za któryś z siedmiu grzechów priorytetowych. Pomimo że wybór postaci jest ograniczony, jakże nieograniczone są możliwości interpretacji i sposoby zilustrowania wymienionych niemoralnych uczynków.
Najprzyjemniejsze ze stuprocentową pewnością będzie grzeszenie we wszystkich kategoriach. I rozgrzeszanie tej uroczej szatynki za rogiem. Jeśli dysponujesz dużą przestrzenią prywatną (czytaj: rodzice Inni ludzie kupili dużą chatę), możesz zaryzykować zbudowanie siedmiu piekeł w swoim mieszkania. A już w każdym z nich będzie się działo adekwatnie gorąco. Pokój z nieprzystojną ilością alkoholu i dobrej szamy. Zadymiony pokój do pokera. Komnata z wielkimi łożami z baldachimami. Chilloutowy pokój z pufami i romantycznymi szlagierami do mrużenia pijanych oczek do swej zdobyczy. Niech rozpusta i niemoralność się panoszą.
Impreza białego podkoszulka
Imprezy białego podkoszulka w Stanach cieszą się tak wielką sławą przede wszystkim ze względu na to, że najczęściej kończą się masowymi przypływami miłości. Tak, nasi bracia zza Atlantyku wiedzą, co robią, aby z powodzeniem ustrzelić drugą połówkę na noc czy dwie.
Najlepiej jak się ogarnie lampy światła ultrafioletowego, przy których świeci się wszystko co białe. Niemniej jednak jak nie posiadamy koncepcji, skąd takie wytrzasnąć, przeżyjemy i bez nich. Dajemy gościom kolorowe pisaki i każemy im pisać jedni na drugich, co się żywnie podoba. W miarę postępowania imprezy i ilości wypitego alkoholu obserwujemy pojawiające się co raz bardziej sprośne teksty na piersiach, dekoltach, brzuszkach czy sześciopakach. Przy pojawieniu się kolejnych wulgarnych, erotycznych, nieodpowiednich, śmiesznych i beznadziejnych napisów, zaczną znikać kolejne części garderoby zwiastujące nadchodzące apogeum imprezy.
Jeżeli udało się ogarnąć lampy UV i oświetlenie jest w miarę minimalne, to wręcz nie musimy się troszczyć o darkroomy, wystarczy parę ciemniejszych kątów, żeby goście przeszli do bliższego poznawania jedni drugich.
Wszystko, byle nie ciuchy
Motyw przewodni imprezy jest zwyczajny: goście są wpuszczani do mieszkania pod warunkiem, że nie są ubrani w spodnie, bluzy, sukienki, bokserki, szorty, staniki ani inne części codziennej garderoby. Skarpetki i kapelusze (te fetyszowe przede wszystkim) pozostają kwestią do uzgodnienia z organizatorami.
Mimo że duża część szarej nieoryginalnej masy ma możliwość się zdecydować na przyjście w workach na śmieci, istnieje niemała szansa na to, że w swym gronie będziemy mieli oryginalne pikantne osobniki, wyróżniające się nierutynową inwencją. Głównie płci żeńskiej. Potrafiące okryć swe intymne cześci ciała bandażami, bitą śmietaną, karteczkami samoprzylepnymi, balonami, arbuzami, kwiatkami. Propsowane także jest hairkini dla lasek o fantastycznie długich i gęstych włosach, sami wiecie jak.
Nieodłączną wielką zaletą takiej imprezy jest krótki czas życia prowizorycznych ciuchów w połączeniu ze spożyciem alkoholu., j Jak i ilość erotycznych fantazji, które mogą zostać urzeczywistnione, dzięki niezwykłym walorom ładnym braku posiadania na sobie jakichkolwiek ubrań.
Wersja dla hardkorowych koksu: opisana impreza urządzona zimą. Możliwie z wyczynowymi skokami do lodowatego jeziora. Brrrrrr…
Imprezowy bus/pociąg/wóz
Jednym z prostszych sposobności na uniknięcie rutyny jest zmiana ogólnego otoczenia i środowiska w którym się odbywa impreza. Wszystko nabiera innego znaczenia, gdy jest się w obiekcie cały czas zmieniającym swą lokalizację. Taka impreza może być również urzeczywistnieniem legendarnych historii stylu: „taaki melanż, że się upiłem w Warszawie, a obudziłem w Gdańsku”.
Autobusy i tramwaje, w razie konieczności pociągi, można sobie bez problemu wynająć, parę dych na głowę. Dużo bardziej interesującą metodą jest zorganizowanie imprezy w oldschoolowym typu naszych babć i dziadków – na wozie. Któż nie słyszał tych sielankowych historii po wiejskiej dyskotece kończących się w stogu siana u sąsiadów. Elementami nieodłącznymi imprezy na wozie powinny także być oryginalne trunki alkoholowe: gorzała od Zenka, wiśniówka od babci, taki powrót do korzeni, a wręcz eskapadę historyczno-poznawcza.
Wszystko za dolara
Do przygotowania imprezy potrzebna jest pewna ilość fałszywych dolarów (mogą być takie z gry Monopol). Przy wejściu wręczamy zawodnikom po szocie i po kilka dolarów na wspaniały początek.
Następnie muszą się nawzajem wymieniać. Nie za darmo, na pewno. Za masaż, za drinka, za taniec. Na prawdę zadziwiająca jest ludzka pomysłowość, po wypiciu kilku szotów, co mogą zrobić za parę fałszywych dolarów, aby wygrać „zawody”. A teraz, jakaś intrygująca nagroda-niespodzianka może rozgrzać atmosferę, więc dobrze mieć coś w zanadrzu, aby zmotywować gości do aktywniejszego uczestnictwa. Butelka dobrego whiskey w zupełności wystarczy.
Ostrzeżenie: nie odpowiadamy za ilość złamanych łóżek, rozbitych okien, straconych przyjaźni, rozwalonych wątrób, złamanych serc, opustoszałych portfeli ani zawalonych prac, mogących wyniknąć z organizowania wyżej wymienionych imprez.

Zorganizować legendarną imprezę, jak wiecie, wcale nie jest ciężko. Niestety nie każdy śmiertelnik posiada dostęp do sponsora z koncernu wódek, znajomych transwestytów, celebrytów i najbardziej szalonych rozkręcających imprezę. Jak więc w domowych ustaleniach rozkręcić melanż stulecia? A już co najmniej melanż trochę mniej rutynowy, niż normalne: „upiliśmy się, narobiliśmy sobie wstydu na przyszły tydzień, zasnęliśmy pod stołem, dobranoc”. Rzucamy Ci parę koncepcji, a dalej to już jedynie (nie)młodzieńcza inwencja i eksperymenty w wolnym rodzaju.

 

Impreza w wannie

 

Strategiczne miejsce w każdym mieszkaniu, często kojarzone z nieubłaganie zbliżającym się końcem imprezy, obfitym w pomaganie swemu żołądkowi w pozbyciu się nadmiernej ilości alkoholu, czy „zatrzaśnięcia” się w kiblu poprzez dwoje osobników płci przeciwnej. Sporadycznie zdarzają się też pobudki po południu w wannie. Ale zamiast kończyć imprezę w łazience, dlaczego aby jej tam nie rozpocząć?

 

W związku z małą przestrzenią i dużą ilością osób, przymusowy kontakt fizyczny ma możliwość wywołać wodospady między nogami niewiast i stojące palmy chłopaków, co, jak wiadomo, jest sprawdzonym sposobem na udaną imprezę, o której będziecie opowiadali swoim dzieciom, przy okazji historii jak się poznało ich mamę.

 

Wanna jest również idealnym miejscem do zorganizowania rave’u. I nie chodzi o nudne imprezy z glowstick’ami i bandą nastolatków w neonowych ciuchach z lumpeksu. Zamiast tego, dużo piany w wannie, wypływającej przez brzegi, dekadencja w stylu: „oj tam, zmieni się kafelki w łazience…” i niech każdy przyjdzie w kostiumie kąpielowym, bo nie ma bardziej seksownego połączenia niż kostium kąpielowy i piana.

 

Dla urozmaicenia niech znajdzie się kilku gości w lateksowych strojach płetwonurków; do tego pałętający się po kątach z butelką rumu pirat w przebraniu Johnny’ego Deppa aka kapitan Sparrow, będzie mile oddziaływał na wyobraźnię dziewczyn. Ma możliwość wręcz poszukają się chętne na przebranie w uwodzicielskie stroje syren, nimf i innych magicznych stworzeń (byle adekwatnie kuso ubranych).

 

Zrób parę drinków, wyłącz światło i czekaj na przypływ jednej, wielkiej, dzikiej pienistej nocy. Bez względu na typ uczestników imprezy, myśl na lokal mieszkalny całe półnagich oblepionych mydlaną białą substancją ludzi nie może nie wypalić.

 

Siedem grzechów podstawowych

 

Połącz pychę, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew i lenistwo, a będziesz miał piekielną imprezę. A już na pewno piekielnego kaca moralnego.

 

Zamiast heloweenowych przebrań i karnawałowych błyskotek każ się gościom przebrać za któryś z siedmiu grzechów zasadniczych. Pomimo że wybór postaci jest ograniczony, jakże nieograniczone są sposobów interpretacji i sposoby zilustrowania wymienionych niemoralnych uczynków.

 

Najprzyjemniejsze na pewno będzie grzeszenie we wszystkich kategoriach. I rozgrzeszanie tej uroczej szatynki za rogiem. Jeśli dysponujesz dużą przestrzenią prywatną (czytaj: rodzice Ci kupili dużą chatę), możesz zaryzykować stworzenie siedmiu piekeł w swoim mieszkania. A już w każdym z nich będzie się działo stosownie gorąco. Pokój z nieprzystojną ilością alkoholu i dobrej szamy. Zadymiony pokój do pokera. Komnata z wielkimi łożami z baldachimami. Chilloutowy pokój z pufami i romantycznymi szlagierami do mrużenia pijanych oczek do swej zdobyczy. Niech rozpusta i niemoralność się panoszą.

 

Impreza białego podkoszulka

 

Imprezy białego podkoszulka w Stanach cieszą się tak wielką sławą głównie ze względu na to, że w bardzo wielu przypadkach kończą się masowymi przypływami miłości. Tak, nasi bracia zza Atlantyku wiedzą, co robią, aby z powodzeniem ustrzelić drugą połówkę na noc czy dwie.

 

Najlepiej jak się ogarnie lampy światła ultrafioletowego, przy których świeci się wszystko co białe. Niemniej jednak jak nie posiadamy koncepcji, skąd takie wytrzasnąć, przeżyjemy i bez nich. Dajemy gościom kolorowe pisaki i każemy im pisać jedni na drugich, co się żywnie podoba. W miarę postępowania imprezy i ilości wypitego alkoholu obserwujemy pojawiające się co raz bardziej sprośne teksty na piersiach, dekoltach, brzuszkach czy sześciopakach. Przy pojawieniu się kolejnych wulgarnych, erotycznych, nieodpowiednich, śmiesznych i beznadziejnych tekstów, zaczną znikać kolejne części garderoby zwiastujące nadchodzące apogeum imprezy.

 

Jeśli udało się ogarnąć lampy UV i oświetlenie jest w miarę minimalne, to wręcz nie musimy się troszczyć o darkroomy, wystarczy parę ciemniejszych kątów, żeby goście przeszli do bliższego poznawania jedni drugich.

 

Wszystko, byle nie ciuchy

 

Motyw przewodni imprezy jest prosty: goście są wpuszczani do mieszkania pod warunkiem, że nie są ubrani w spodnie, bluzy, sukienki, bokserki, szorty, staniki ani inne części codziennej garderoby. Skarpetki i kapelusze (te fetyszowe głównie) pozostają kwestią do uzgodnienia z organizatorami.

 

Mimo że duża część szarej nieoryginalnej masy ma możliwość się zdecydować na przyjście w workach na śmieci, istnieje niemała szansa na to, że w swym gronie będziemy mieli oryginalne pikantne osobniki, wyróżniające się nierutynową inwencją. Głównie płci żeńskiej. Potrafiące okryć swe intymne cześci ciała bandażami, bitą śmietaną, karteczkami samoprzylepnymi, balonami, arbuzami, kwiatkami. Propsowane też jest hairkini dla lasek o niesłychanie długich i gęstych włosach, sami wiecie jak.

 

Nieodłączną wielką zaletą takiej imprezy jest mini czas życia prowizorycznych ciuchów w połączeniu ze spożyciem alkoholu., j Jak i ilość erotycznych fantazji, które mogą zostać urzeczywistnione, dzięki niezwykłym walorom estetycznym braku posiadania na sobie jakichkolwiek ubrań.

 

Wersja dla hardkorowych koksu: opisana impreza urządzona zimą. Możliwie z wyczynowymi skokami do lodowatego jeziora. Brrrrrr…

 

Imprezowy bus/pociąg/wóz

 

Jednym z prostszych możliwości na uniknięcie rutyny jest zmiana ogólnego otoczenia i środowiska w którym się odbywa impreza. Wszystko nabiera innego znaczenia, gdy jest się w obiekcie wciąż zmieniającym swą lokalizację. Taka impreza może być także urzeczywistnieniem legendarnych historii typu: „taaki melanż, że się upiłem w Warszawie, a obudziłem w Gdańsku”.

 

Autobusy i tramwaje, w razie konieczności pociągi, można sobie bez problemu wynająć, parę dych na głowę. Dużo bardziej interesującą sposobnością jest zorganizowanie imprezy w oldschoolowym typu naszych babć i dziadków – na wozie. Któż nie słyszał tych sielankowych historii po wiejskiej dyskotece kończących się w stogu siana u sąsiadów. Elementami nieodłącznymi imprezy na wozie powinny również być oryginalne trunki alkoholowe: gorzała od Zenka, wiśniówka od babci, taki powrót do korzeni, a wręcz podróż historyczno-poznawcza.

 

Wszystko za dolara

 

Do przygotowania imprezy potrzebna jest pewna ilość fałszywych dolarów (mogą być takie z gry Monopol). Przy wejściu wręczamy zawodnikom po szocie i po wiele dolarów na świetny początek.

 

Następnie muszą się nawzajem wymieniać. Nie za darmo, z całą pewnością. Za masaż, za drinka, za taniec. Na prawdę zadziwiająca jest ludzka pomysłowość, po wypiciu kilku szotów, co mogą zrobić za parę fałszywych dolarów, ażeby wygrać „zawody”. A właśnie, jakaś intrygująca nagroda-niespodzianka może rozgrzać atmosferę, więc dobrze posiadać coś w zanadrzu, aby zmotywować gości do aktywniejszego uczestnictwa. Butelka dobrego whiskey w zupełności wystarczy.

 

Ostrzeżenie: nie odpowiadamy za ilość złamanych łóżek, rozbitych okien, straconych przyjaźni, rozwalonych wątrób, złamanych serc, opustoszałych portfeli ani zawalonych zamówień, mogących wyniknąć z organizowania wyżej wymienionych imprez.